Organek – Głupi

_DSC0502

Zanim zakupiłem album to bylem atakowany nim z wielu wielu stron.. Oczywiście lista trójki gdzie „Głupi Ja: był w czołówce, a do tego jeszcze co chwile okładka która zerkała na mnie w sklepach. Na jutubie co chwile atakowany byłem różnymi filmikami. No to głupi ja wciągnął ten album. Odpalił w aucie dość głośno i ruszył w drogę ze sklepu do domu. Od razu mnie wciągnęło. Głupi ja, że nie dorwałem tego albumu wcześniej.

Przy odpaleniu płyty zajrzałem do książeczki i od razu ujęło mnie zdanie.. „Dziękuję mojemu Ojcu za moje pierwsze trzy kasety – płyty Tadeusza Nalepy, Jimiego Hendrixa i The Beatles.”

Musiało byc dobrze przy takim zestawie. Trzeba przyznać, ze wpływ Breakoutu widzę tu szczególnie i nie chodzi mi tylko o kolorystykę albumu.

_DSC0504

Nie zabrałem się za ten album od razu bo mialem wrażenie, że ta dzikość (która jakoś kojarzy mi się z wizerunkiem Organka) może być przereklamowana. Tak to już jest teraz że wszystko może być wyreżyserowane – dzikość, brud, naturalność, prawda. To cyniczne ale tak wydanie o tworze jakim jest Organek. Mimo to znając tylko jeden utwór (który w sumie nie do końca wtedy przemawiał) zainwestowałem w te muzykę.. Nie chodzi nawet o te 34 złote. Chodzi o czas.. Chodzi o poświęcenie swojego cennego czasu by poznać artystę.. Ech, brzmi to strasznie górnolotnie i próżnie (no bo przecież czy takiego Organka obchodzi co ja o nim sobie myślę), ale tak mam. Dobrze coś poczuć by obcować z muzyką. Coś mnie zainspirowało w tej muzyce. Coś jednak przemówiło w tym jednym utworze który poznałem w  radio.

Teraz wiem, ze warto znać Tomasza Organka. Warto tez czekać na jego kolejne wydawnictwa. Zespół Organek tworzą Tomasz Organek na gitarze, przyznam, że nie znałem zbytnio twórczości wcześniejszego zespołu w którym tworzył (Sofa). Znałem tylko jeden kawałek i nie podobało mi się. Ponadto w zespole na perkusji jest Robert Markiewicz (też z Sofa) i Adam Staszewski, który współpracował z różnymi artystami (m.in. Kayah i O.S.T.R.)

Cieszę się więc tym, że go poznałem, mam szczęście i będę przekazywać je dalej. Tak zrobiłem kilka dni temu.

_DSC0505

W ostatni weekend nastąpił aż przesyt tym albumem. No może nie całym, ale z pewnością utworem O Matko! i Głupi Ja.

Zaprezentowałem go mojemu teściowi (który ma naprawdę świetny gusty muzyczny i którego cenię przy wynajdowaniu ciekawych artystów  – szczególnie ze świata bluesa*) i on oszalał na punkcie tych dwóch numerów.

Siedzieliśmy cały piątkowy wieczór we trójkę śpiewając te właśnie dwa utwory! Cały czas! Tak nas porwało to granie. Na drugi dzień mieliśmy obydwa obcykane i śpiewaliśmy je już w czwórkę (mama dołączyła)! Skończyło się na karaoke gdzie do Organkowych hiciorów dołączyły Black Sabbath, Queen i Journey. Obłęd totalny!

Mnie spodobał się cały album ze względu na różnorodność. Jest tu trochę punku, trochę Big Beatu, trochę Breakoutu, trochę Led Zeppelin, trochę Doorsów, The White Stripes, The Black Keys. Trochę wszystkiego co dobre. Czy to dobrze? Przecież to wszystko w oryginale mogę mieć! To bardzo dobrze! Ja się cieszę, bo płytę Tomasza Organaka też warto mieć!

Zaczyna się od prawdziwego kopniaka! Tak jak ma być – Nazywam się Organek – jest sabbathowo, punkowo – to ten numer porwał mnie jako pierwszy właśnie w aucie. Jak zawsze przy takich numerach noga robi się ciężka! Dziewczyna śmierć znowu porywa i jest tu podobny riff do pierwszego numeru – takie już to charakterystyczne brzmienie – Organkowe. Świetna perkusja – no i tekst, to dobry tekst, który równie dobrze się śpiewa, szybko można załapać – hicior – to musi świetnie brzmieć na żywo. Nie Lubię – Mizantropia – numer brzmi jak sprzed pięćdziesięciu lat. Tekst jest naprawdę dobry, warto się wsłuchać w ten numer z każdej strony. Klawisze brzmią klimatycznie, gitara jest idealnie dobrana, a podobno takiej muzyki już się robi! Jest naprawdę ciekawie i klimatycznie.

Młodzież Szuka Sensacji – to znowu ostre kopnięcie, świetne zmiany tempa, niezły tekst. I jest fajnie brudno! Kiedy pies jest szczęśliwy? Kiedy jest brudny! Zwłaszcza ten kudłaty! Ja jestem bardzo zadowolony.

Italiano – ufff jak tu pięknie się zaczyna! Ten gość potrafi grać! Ciekawa historia w tekście – zresztą na całej płycie tak jest. Można wynaleźć tu wiele pięknych i ciekawych historii. Muzycznie też jest przepiękna historia! Ach jak to cudnie na słuchawkach brzmi! Jest tak pięknie by znowu zrobiło się soczyście i pojawiło się charczenie na koniec – cud miód i piach! Do tego ta piękna gitara na koniec.

Następnie są dwa anglojęzyczne numery. Organek ma dobry angielski – ale brzmi jakoś inaczej, aż zwątpiłem czy to on tu śpiewa. King of Parasites jest taki Niemenowy – jest tu jakiś duch pana Czesława. To pewnie przez te klawisze. Znowu cudna gitarka w połowie – taka mięsista!

Stay zaczyna się bardzo cukierkowo – na szczęście nie na długo – robi się za chwilę bluesowo, hardrockowo. Ładny numer – ale jeszcze się chyba nie wgryzłem w niego do końca. Co w sumie cieszy – mam co jeszcze lepiej poznawać.

O, Matko! Uff – piękne to jest i mimo, że miałem od niego odpocząć to ta historia jest straszliwie piękna i porywająca. Tego nie tylko dobrze się śpiewa, jego też dobrze wysłuchać – jak dla mnie mógłby się pojawić w jakis filmie braci Coen – Big Lebowski, albo Bracie, gdzie jesteś? Pasuje tam klimatem.

Ciągnące się gitarki w wesołym tekście Kate Moss – no w sumie on chyba tylko tak brzmi. Niezły ten numer, ale są momenty, które jakoś mnie lekko irytują. To akurat nie jest mój faworyt – może lepiej to brzmi na żywo – bo tu jest za kolorowo jakoś. Autostrada 66 jest za to szybkie i przyjemne dla mego ucha! Nóżka sama tupie, szybko się kończy, ale w sumie to idealna długość na taki numer. A tu znalazłem Kate Moss w innej wersji – i jest lepiej!

Przechodzę do Głupi, Ja! Ależ to jest genialny numerek! Wszystko jest tu idealnie wkomponowane, nawet to charknięcie na początku  no i ten tekst – piękna historia – a jak to się śpiewa, kto nie próbował ten nie wie! A kto spróbuje ten nie przestanie! Dla naszej rodziny to już utwór legenda!

Nie wiem po co na albumie pojawia się jeszcze raz krótsze „Nie Lubię” – ja akurat nie lubię takiej wersji nie lubię – to wersja radiowa beż ładnego intro – ale nie lubię takich skróconych wersji i nie polubię.

_DSC0499

Dobry, naprawdę dobry album! Każdy znajdzie coś dla siebie. Ten album wpisuje się jak dla mnie trochę w ostatnie trendy dobrego polskiego grania, które jest nowoczesne ale bardzo inspirowane przeszłością – Organek dołączył na mojej półce do takich artystów jak Skubas i Kim Nowak.

4xP Polskie, Piękne, Prawdziwe i z Pazurem.

* jak tam tata? odzyskałem punkty za nieśpiewanie trzeci dzień z rzędu?😉

4 Comments Add yours

  1. no1objector pisze:

    Sofa to raczej też nie mój klimat, ale jak byłem na koncercie, to do domu wróciłem z płytą🙂 polecam inny utwór, swego czasu też na Trójkowej liście. https://www.youtube.com/watch?v=86PeAHu4BUc
    A a propos Organka, to ty i ja mamy z nim coś wspólnego, a mianowicie wszyscy studiowaliśmy na UMK filologię angielską. Ciekawa zatem Twoja uwaga, że ma dobry angielski🙂

  2. rellih pisze:

    To dzięki mojemu zięciowi:
    – usłyszałem utwory p. Organka
    – przeżyłem szalone „momenty” muzyczne, wspólnie z rodziną (co za wieczory!!!)
    – na trzeciej już kolejnej imprezie, w gronie moich kolegów i przyjaciół, zaśpiewaliśmy wspólnie „O, Matko” i „Głupi ja”. (mam wydrukowane teksty w/w utworów).
    Reakcja tych, którzy po raz pierwszy usłyszeli p. Organka:
    początkowo szok, o czym/kim on śpiewa?, a potem… EUFORIA.

  3. rellih pisze:

    P.S. Śpiewała z nami pani, która ma około 90 lat !!!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s