Illusion – + Lecter, O.Torvald, 22.03.2014, Poznań (Eskulap)

 1014016_637022269691980_598684422_n

No to żeśmy wyruszyli do tego straszliwego miasta by zobaczyć Iluzjonistów. To już mój trzeci ich koncert, ale pierwszy w klubie. Droga spokojna, tylko współpasażerowie musieli zasiąść z tyłu z pewnych powodów. Bruce’owe radio wyposażone w najważniejsze płyty Illusion plus ta nowiusieńka, która to właśnie miała być głównie promowana tego wieczoru.

Oczywiście zgubiliśmy się w Poznaniu (wcale mnie to nie zaskoczyło). Ja nie byłem wcześniej w Eskulapie – ale wśród bełkotu pasażera K. usłyszałem „Przybylskiego” no i tam trafiliśmy, szkoda, że miało to być „Przybyszewskiego”. Zdążyliśmy jednak spokojnie – byliśmy nawet przed pierwszym supportem.

Pierwsi na scenie pojawili się opolanie z zespołu Lecter. Muszę przyznać, że bardzo mi się podobało, te numery jak najbardziej poukładane, rytmiczne. Wokalista z ciekawym, mocnym głosem, dobry mięsisty basik, do tego intrygujące gitarki. Zaintrygowali mnie panowie. Po koncercie była możliwość z nimi pogadać, i pan basista okazał się bardzo pozytywnym człowiekiem. Bardzo miła pogawędka o muzyce, inspiracjach, o tym kiedy zawitają do ZIelonej Góry. Nie zapytałem tylko o jedno. Dlaczego nie ma ich najnowszej płyty. Po prostu nie byłem świadomy, że jeszcze jej nie ma. WIelka szkoda, bo te numery naprawdę mają w sobie coś ciekawego. Oby niedługo doszło do jakiegoś wydania tego materiału.

Drugim supportem był ukraiński zespół O.Torvald. Ja niestety wysłuchałem tylko kilku ich ostatnich numerów, jako, że ten czas wykorzystałem na odpoczynek. Fajna energia i bardzo dobre przyjęcie publiczności. Jednak ja potrzebowałem tego relaksu bo potem znowu miałem być kierowcą.

No i w końcu pojawił się Illusion. Wcześniej widziałem ich na już kultowym „jedynym takim koncercie” we Wrocławiu, jak i dwa lata temu w Ergo Arenie.

Zaczęło się przecudownie – To co ma nadejść – wszystkie gardła w gotowości. Każde słowo, każdy oddech wyśpiewany razem z Lipą. Aż mi się przypomniały te emocje z Wrocławia gdy wrócili po raz pierwszy. Adubi, Vendetta, Nikt i B.T.S – po prostu hiciory. Publika szaleje. Następnie zespół zdecydował się na zagranie całego nowego albumu. Było trochę fochów ze strony publiki, ale jestem pewny, że nie tylko ja chciałem usłyszeć ten nowy materiał na żywo. Jak dla mnie najciekawiej wypadły O Iluzjach, O empatii i O pamięci o sobie (które chyba zagrane było w całości).

Niepotrzebne były te nawoływania publiczności by grać te starsze numery. No i jak najbardziej zgadzam się ze słowami Lipy, że „nie można tak jak PIS żyć tylko przeszłością”. Tomasz chyba nawet lekko się irytował tym przyjęciem nowej płyty. Jego kolejny cytat, że „nadzieję daje mu to, że Nóż też był kiedyś grany po raz pierwszy” jest jak najbardziej optymistyczny. Dlaczego? No bo jak dla mnie oprócz późniejszych klasyków jak Wojtek, Na Luzie itp. to świetnie zabrzmiało też Solą w oku – czyli świeżynka też potrafi się wpasować do reszty – po prostu trzeba na to czasu. Jestem pewny, że numer O empatii to będzie hicior już za kilka koncertów.

Wieczór zakończył się kolejnymi dwoma legendarnymi numerami – Bracie i Tylko. Przecudowne zakończenie i chciałbym by chłopaki, (tfu, panowie! zmyliła mnie ta goła klata Lipy na koncercie) wpadli do Zielonej Góry w przyszłości. Ogromnie się cieszę, że oni znów grają.

Szkoda tylko, że Bruce zawiódł mnie w drodze powrotnej.

 

To co ma nadejść
Adubi
Vendetta
Nikt
B.T.S.
O trudzie wyboru
O iluzjach
O historii gatunku
O pracy nad sobą
O przyszłości
O wartościach i prawdach…
O empatii
O pamięci po sobie
Big Black Hole
Solą w oku
Pukany
Nóż
Wojtek
Na luzie

BIS

Bracie
Tylko

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s