U2 – The Joshua Tree

_DSC0269

To jest jedna z tych płyt, której słucha się w całości. Zdaję sobie sprawę, że wiele osób zna tylko hicior z tego albumu jak „With ot without you”, ale dla mnie każdy utwór tworzy tu jedną wspólną historię. Rozdzielanie jej na hiciory psuje całościowy klimat.

Moja wersja to remastering z okazji 20lecia albumu. Jest wydany w trochę innym pudełku niż zwykle (ale to pewnie nietypowe dla mnie jedynie). Zwie się ono Super Jewelbox (wszelkie informacje o rodzajach opakowań biorę od Płytomaniaka – bo on to bardziej spec jest). Dlaczego o tym piszę? Ano dlatego, że bardziej mi się te pudełka podobają. Z czasem jakoś tak nabrałem do nich przekonania. Nie mam wielu wydań w takiej wersji, ale jakieś przyjemniejsze jest to pudło od tego standardowego pudła, chociaż zmiany są kosmetyczne.

_DSC0276

Trzymając się więc jeszcze wersji technicznej, w środku mamy bardzo ładną książeczkę. Wszystko wydane w pięknej złoto biało czarnej kolorystyce. Wygląda to bardzo gustownie. Są teksty, jest też i słowo wstępu. Do poczytania przy wjeżdżaniu w klimat tego jak dla mnie arcydzieła.

Zaczyna się od trzech klasyków. Przynajmniej jak dla mnie, bo Kasia wczoraj w aucie nie znała większości tego albumu. Where the streets have no name – idealny wstęp do tego albumu. Te klawisze nadają temu taki religijny klimat. Pięknie wprowadzony bas (ja kiedyś w ogóle nie doceniałem basu w U2 – a to jest coś pięknego). Ogromnie podoba mi się przestrzeń w tym numerze (jak dla mnie zresztą myśl przewodnia całego albumu). Cudowny tekst o ucieczce, wolności, braku ograniczeń.

I still haven’t found what I’m looking for – znowu czuć wolność – pomimo smutnego tekstu o ciągłości poszukiwań. Ta muzyka nadaje tak ogromnej wolności. To gitara The Edge daje ten klimat.

With or without you w pewien sposób kontynuuje tematykę tekstu z poprzedniego numeru. No jest to hicior, już trochę oklepany, jednak otoczony resztą numerów jest do wysłuchania jeszcze. Trzeba docenić bas Adama Claytona. Słyszałem go setki razy ale i tak uważam, że to świetny kawałek. No, a jeśli chodzi o tekst to humorystycznie zawsze przypomina mi się taki rysunek.

pobrane

Następny numer – Bullet the blue sky – ehh znowu się powtórzę z tym basem – ale pięknie to brzmi.. zresztą perkusja też świetnie tu wpasowana w ten najmocniejszy chyba numer na płycie. Przeróbki znam ze strony Sepultury i P.O.D., ale jest ich pewnie o wiele wiele więcej. Świetny numer – genialny tekst, to jest numer pokazujący tę polityczną stronę U2. Te zaangażowane w sprawy świata – numer, który jak we wkładce, ktoś sprytnie napisał, pasuje do sytuacji z Czeczenii jak i Iraku.

Nie ma słabych numerów na tej płycie – pięknie śpiewa Bono w Running to stand still, cudownie i monumentalnie brzmi Red Hill Mining Town (aż dziwne, że nie jest to większy hicior).

_DSC0272

In God’s country – jakoś najbardziej kojarzy mi się z klimatem płyty War – jest trochę odcięty od reszty numerów na albumie. Jakoś tak pozytywnie brzmi, aż ma się ochotę śpiewać za Bono. Trip through your wires ma jakiś taki najbardziej gospelowy klimat – to chyba przez ten tekst, jakoś tak bardzo religijny.

Dziwnie brzmią dla mnie te bongosy na początku One tree hill, aż dziwi mnie to, że z takiego mało ciekawego początku powstaje tak piękny utwór. Po prostu panowie mają tę łatwość pisania hitów.

No jak dla mnie (a od wczoraj też dla Kasi) najbardziej porywający numer – Exit. Po prostu wkraczasz w ten świat i nie chcesz wyjść. Genialnie brzmiało to wczoraj gdy gnaliśmy autem pośrodku ciemnego lasu. Uwielbiam gdy numery uderzają z czasem, budując napięcie. No i te efekty brzmiące dla mnie trochę nineinchnailsowo. Tekst mówi podobno o tym co dzieje się w głowie mordercy. To całościowo tworzy niewiarygodny klimat.

_DSC0274

Na koniec zamykający klamrą Mothers of the disappeared. Idealnie pasuje do tego czym zaczynał się ten album.

Trzeba przyznać, że jest to album ponadczasowy (choć ja z dyskografii U2 mam innego faworyta). Sprzedano go już ponad 16mln egzemplarzy. Jeden z ważniejszych i przełomowych albumów U2 jak i całej muzyki rockowej. Brzmi to wszystko bardzo górnolotnie, ale ja muszę się z tym zgodzić. Sam muszę przyznać, że miałem kiedyś podobne odczucia to tego co o tym albumie mówi na przykład Lipa (m.in. Illusion i Lipali). To po prostu album, który warto znać.

3 Comments Add yours

  1. no1objector pisze:

    Pierwszy raz mam chyba bardziej wypasioną wersję tego albumu od Ciebie🙂
    20th anniversary http://en.wikipedia.org/wiki/File:U2-joshua-tree-20th-anniversary-box.jpg i nawet winyl się u mnie znajdzie🙂
    A sam album, nie ma co jeden z najważniejszych, dla wielu jak choćby Scotta Stappa z Creed ta płyta była tak ważna, że ponoć chodził z nią spać. Red Hill, to utwór na który zawsze zwraca się uwagę słuchając tej płyty i powstaje pytanie dlaczego nie stał się hiciorem. Mimo, że był planowany jako drugi singiel (stąd teledysk) okazało się, że Bono miał problemy ze śpiewaniem tego utworu na próbach i w związku z tym nigdy nie zaśpiewali go na koncercie. Jedyny z całej płyty.
    PS. Ciekawi mnie jaki jest Twój faworyt w dyskografii U2, bo muszę przyznać, że choć Joshua to wielki album itd., itp,, to i ja mam inną płytę, którą stawiam wyżej. Ciekawe czy tą samą?

    1. tomilol pisze:

      piękna ta Twoja wersja, no, a winyla to zazdroszczę straszliwie.. Nie wiedziałem, że Red Hill nie jest grany,szkoda, bo to piękny numer.. hmmm co do mojego faworyta to jest to War🙂 po prostu kocham cały ten album, za Sunday, New Years, a szczególnie za Like a Song🙂 a, który Twój?

  2. no1objector pisze:

    u mnie płytą numero uno w ich dyskografii jest Achtung Baby. Od tej płyty zacząłem pacholęciem będąc, no dobra w liceum to było🙂 i była to miłość od pierwszego przesłuchania. Zresztą miłość ma do tego zespołu trwa do dziś. Jakbym miał zabrać trzy płyty na bezludną wyspę, to Achtung jest na pewno jedną z nich. Dla mnie ta płyta nie ma słabego punktu i żeby nie było, że idę na łatwiznę, to nie One, ani Even Better…. są tu dla mnie tym najważniejszymi utworami, a Acrobat, w pięknym otoczeniu Ultra Violet i Love is Blindness. Cudo, choć nie powiem War to również świetny wybór🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s