Deep Purple – 9.10.2006, Warszawa (Torwar)

deeppurple06_sbb

Z Deep Purple mamy duuużo wspomnień. U Kasi w rodzince to jeden z tych ukochanych zespołów – z tego co wiem to Szurzy mówi dalej na nich „Dipusie” tak jak w dzieciństwie.

Gdy poznałem Kasię w 2006 roku zapamiętałem z jej mieszkania plakat z koncertu, który odbył się w lutym tamtego właśnie roku w Katowicach w Spodku. Pamiętam, że była zafascynowana tym występem – jak ja jej zazdrościłem. Myślałem, że długo nie będzie okazji do koncertu. Ogromnie się zdziwiliśmy gdy ogłoszony został drugi koncert w 2006 roku. Tym razem musimy jechać! Potem okazało się, że koncert jest w październiku, a co gorsze w poniedziałek. Był to problem ponieważ dopiero co rozpoczęliśmy naszą pracę w szkołach. Zajęcia do 14, ciężko będzie się wyrobić w pięć godzin aż do Warszawy. Zaczęliśmy więc pomału rezygnować. No i wtedy właśnie zdażyło się coś co będę wspominał już na zawsze.

Kasia popołudniami miała zajęcia z angielskiego z pewnym panem. Ze względu na dalszą część historii nazwę go tylko „pan D”. Podczas jednych z zajęć pan D zapytał, patrząc na plakat, jak to było w lutym na koncercie. Tu Kasia zaczęła opowiadać jak super no i o tym, że chcieliśmy jechać w październiku, ale nie mamy jak (wtedy jeszcze nawet nie marzyliśmy o naszym psującym się obecnie peżocie). Po wysłuchaniu Kasi, on nagle wypalił ‚ „Pojedziecie z moim kierowcą!”. Kasia na to – „Co?????”

Pan D jest prezesem w dużej firmie G. Ma własnego kierowcę, który wozi go na różne ważne spotkania. „W tym dniu mój kierowca będzie do waszej dyspozycji, przyjedzie po was do pracy i pojedziecie od razu na koncert”. Byliśmy w takim szoku, że aż się na to wszystko zgodziliśmy. Dołączył potem do nas Maniek(brat Kasi) i po 14 wyruszyliśmy pięknym Chryslerem wprost do stolicy. Pan kierowca bardzo pozytywny facet, wyszukał wtedy szybką trasę na GPS (pierwszy raz jechałem wtedy z takim ustrojstwem) i dotarliśmy na czas!

Koncert był przepiękny (choć Kasia mówiła, że to nie to samo co ten lutny). Genialne światła, piękne solóweczki Morse’a. Po prostu cudowny wieczór. Gdy usłyszałem „Smoke on the Water” i Perfect Strangers przeogromnie się wzruszyłem, że słyszę to na żywo.

Koncert głównie promował wydany wtedy album Rapture of the Deep, ale znalazło się też wiele klasyków.

Deep Purple Setlist at Torwar Hall, Warsaw, Poland, 9 October 2006

Pictures of Home
Things I Never Said
Into the Fire
Strange Kind of Woman
Rapture of the Deep
Fireball
Wrong Man
Guitar Solo
The Well-Dressed Guitar
When a Blind Man Cries
Lazy
Keyboard Solo
Perfect Strangers
Space Truckin’
Highway Star
Smoke on the Water

Encore:
Hush
(Billy Joe Royal cover) (including Ian Paice’s solo)
Black Night

Po koncercie pan kierowca czekał na nas, a Kasia poczęstowała nas pyszną kawką (do dziś wspominam ją jako najlepszą kawę jaką piłem w życiu). Grubo po pierwszej byliśmy już w domku. Naszego pana kierowcę obdarowaliśmy butelką pysznego alkoholu i poszliśmy spać. Ot tak, czasem wciąż nie wierzę, że mieliśmy taką piękną przygodę.

2 Comments Add yours

  1. rellih pisze:

    Cieszę się, że otworzyłem dzisiaj „Kudłate Słuchanie”. Cieszę się, że trafiłem na tekst z DP. Dlaczego? – czytaj jak wyżej.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s