She – Miejsce którego wszyscy szukamy

DSC_0281

Jak tylko znalazłem na allegro winyl She, musiałem go mieć. To w końcu jest Ona – matka wszystkich późniejszych dokonań Lipy. Słychać tu dużą inspirację U2. Chyba też dlatego podpasował mi ten klimat. Gdy poznałem ten album miałem akurat fazę na pierwsze dokonania Bono i spółki. Nie ma jednak mowy tutaj o jakiejś kalce. Czuć tu szacunek i inspirację. Jest jednak sporo własnych pomysłów. Ten album dla mnie naprawdę się nie starzeje. Być może brzmienie nie jest takie jak powinno być. No i z pewnością sam lekko porysowany winyl tutaj nie pomaga, ale cieszę się, że mam to cudo. Po prostu przebywanie z tym kawałkiem polichlorku winylu to magia.

No co ja mam poradzić, że twórczość pana TEEL bardzo mi pasuje (przy okazji troszkę czasu mi zajęło by rozszyfrować ten pseudonim z tyłu płyty – czytałem go niepotrzebnie po angielskiemu). Cokolwiek gdzieś zostało wydane przez tego pana chciałem to poznać. Cieszę się też, że miałem taką możliwość by kiedyś spędzić z nim kilka chwil, pogadać i w ogóle, ale o tym kiedy indziej.

Posłuchajcie już pierwszego utworu. To chyba pierwszy materiał Tomasz L. gdzie jest pełnoprawnym wokalistą. Ten album jest z 89 roku. Tytuł pierwszego na albumie Życie ma dla mnie osobiste znacznie. No bo pomyśleć, że ten głos będzie mi towarzyszył przez tyle różnych okresów mojego życia.

_DSC0487-001

Super jest to,że ten album nie jest jednorodny. Spokój w pierwszym numerze. Mega bas i energia w drugim kawałku. I to Lipowe „widziaaaaaałeeeem”, ten chrzęst co go potem na płytach Illusion słychać jeszcze bardziej. Za młody jestem by znać SHE gdy zaczynali. No, a podobno koncerty były genialne – szkockie kilty, szaleństwo na scenie. Kurde, jakbym był te 10 lat starszy! Pewnie szalałbym wtedy. Na youtubie znalazłem kilka kawałków z Jarocina i Opola. Niestety w kiepskiej jakości. Wcześniejsze wspomnienie o inspiracji U2 jest bardzo na miejscu jak się posłucha Lipy wykonującego Bullet the blue sky.

Ta muzyka z wokalem ma dla mnie pewien szamański motyw. Kawałek Pytania?! naprawdę oddaje ten klimat. No i jak zawsze teksty Lipy, które starałem się zawsze poznać jak najlepiej. Nawiązujące do wiary, zwątpienia, poszukiwania. Na każdym późniejszym materiale te poszukiwania trwają. Nie sądzę by to się kiedyś skończyło.

_DSC0485-001

Strona B zaczyna się jednak najmniej lubianym przeze mnie Ymo. Ładna ta solówka w środku, ale brak mi jakiegoś początku. Tak z niczego się to zaczyna. Końca w sumie też nie ma. Choć pewnie na koncertach brzmiało to dobrze. Ale to byłby czad usłyszeć kiedyś numer She na koncercie. Trzeba tę myśl podsunąć komuś w przyszłości.

Nie wiem kim jest pan basista Ireneusz Mazurek, ale bardzo podoba mi się jego gra na tym albumie. Próbowałem go gdzieś odnaleźć, ale bez wyników niestety. Zresztą całe instrumentarium tutaj brzmi dobrze.

Przepięknie brzmi też ostatnie Aby trwać na stronie B. Ogromnie podoba mi się tam wokal TEELa.

Ta muzyka uspokaja. Te teksty sprawiają, że człowiek myśli. Tego właśnie szukam w muzyce.

One Comment Add yours

  1. vivilisia pisze:

    Wątpię, żeby jeszcze kiedykolwiek zagrali, wujek musiałby sobie przypomnieć co to są pałeczki (jestem bratanicą perkusisty) xD Ale sama bym z przyjemnością poszła na taki koncert, bo po przesłuchaniu tej płyty żałuję, że nie urodziłam się te 20 lat wcześniej.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s