Pearl Jam – 2012 Annual 10 Club Single (Live from Alpine Valley 2011)

_DSC0155

Prezenty na święta w końcu przyszły. Śnieg za oknem więc najwyższa pora. Co z tego, że Wielkanoc. Otwierając przesyłkę poczułem się jak pod choinką prawie. Zawsze chciałem należeć do fanclubu Pearl Jama. Istniało kilka czynników przez które wcześniej tego nie zrobiłem. Po pierwsze, brak kasy. Troszkę to kosztowało i jakoś nie udało się zebrać. Zresztą wtedy samo zapisanie się było jakieś dziwne. Wysyłało się podobno kasę w liście. Co mi się wydawało jakieś takie podejrzane, ale może ja źle pamiętam to zapisywanie się. Następna sprawa to brak gramofonu, który był konieczny do korzystania z upominków. Nie miałem też karty kredytowej, która to teraz jest przydatna do zapisania się.

Teraz jak jest dorosły i duży (po pysznościach wielkanocnych mojej żony i mojej mamy to jeszcze większy) to mogę sobie na to pozwolić. Kartę mam. Zapisałem się przed nowym 2013 rokiem. Co w zamian? Już w pierwszym tygodniu dostałem bajeranckie nalepki i plakat (tak wiem, zachowuję się jak dziecko). Natomiast dziś pocztą przybył oficjalny singiel 2012 na winylu. Do tego magazyn DEEP, gdzie można poczytać sobie co to się dzieje między innymi w Seattle (chciałbym kiedyś tam pojechać). Oprócz tego można też korzystać z oficjalnego radia PJ na stronie tenclubu. No i są zniżki na płyty, gadżety i w ogóle.

10 club welcome

Przyszedł więc mój pierwszy singiel. Pamiętam, że przy rozpakowywaniu gramofonu mój teść powiedział, że do singli przyda mi się takie kółeczko – zapamiętałem i od razu przygotowałem. Nałożyłem mniejsze niż zwykle, bo siedmiocalowe, czorne jak smołą kółko i odpaliłem. Znałem obydwa te kawałki gdzieś z poprzednich wydawnictw. Odpalam więc stronę A lub 1 lub lewą lub jakkolwiek ją znać iiiii… Numer All Night… Gra coś.. ale jakoś wolna wersja tego utworu. Dziwnie jakoś, są gitary, perkusja, ale dźwięk nie taki. Wchodzi wokal no i słyszę pooowwoooooolnyyy głos Eddiego. Aha! Prędkość gramofonu nie taka! To po to jest ten przycisk ze zmianą prędkości. Klik i gotowe! Już słyszę Edwarda i resztę ekipy w poprawnej wersji.

Tak więc na tej pierwszej stronie mamy kawałek na żywo All Night z gośćmi: Glen Hansard, Liam Finn and Joseph Arthur.

Joseph to piosenkarz działający solo – ciekawy wokal, chyba sobie poszukam jego utworów – tu z ładnym teledyskiem do kawałka Out on a limb. Ładne to ładne

Glen Hansard to irladzki wokalista i tekściarz no i podobno aktor. Lider zespołu The Frames. Gdzieś ich już słyszałem – to na przykład jest ładny utwór –  Song for Someone.

Natomiast Liam Finn pochodzi z Nowej Zelandii i jest liderem ekperymentalnego zespołu o ciekawej nazwie Betchadupa (co na tę nazwę aduparosnie.com?). Różnego rodzaju kawałki na yt dorwałem, ale ten mi się spodobał – Spill the light.

_DSC0156

Poszukam może więcej informacji o tych muzykach. Pearl Jam nie zaprosiłby byle kogo do współpracy przecież. Dlaczego tam myślę? Bo po drugiej stronie singla jest numer In the Moonlight gdzie gościnnie zjawia się – Josh Homme. Chyba nie muszę przedstawiać🙂 Znalazłem też inną kolaborację Josha i Eddiego w kawałku QOTSA Little Sister (a tutaj z innej kamery) Zresztą to też jest w Alpine Valley w 2011 roku więc to chyba ten sam koncert był, podejrzewam, że to ten z okazji 20lecia istnienia PJ. Lub jest to zbieg okoliczności.

Kudłatesłuchanie18

Do singla dołączona jest ładna gazeta Deep. Różne różności tam się znajdują. Od wywiadów odnośnie Mad Season, przepisy kulinarne, genialne zdjęcia, artykuły o działalności fanclubu po konkursy gdzie można wygrać przykładowo kurtkę zaprojektowaną przez Mike McCready. Będzie co poczytać i na co popatrzeć.

Na koniec video do kawałka ze strony B, drugiej czyli prawej tego cacka, które to dziś dostałem. Ktoś był na tym koncercie i nagrał PJ z Joshem na wokalu. Dzięki za internet!

Pogrzebałem i znalazłem też stronę lewą.

2 Comments Add yours

  1. no1objector Marcin Dominiak pisze:

    Może i Glen H. wielkim aktorem nie jest, ale film Once ze swoją ścieżką dźwiękową jest po prostu mega dobry i polecam szczerze. Ma chłopak w głosie to coś i w połączeniu z Marketą Irglovą cała płyta brzmi wyśmienicie.

    1. tomilol pisze:

      może spróbuję z żonką pewnego wieczoru.. dzięki za cynk

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s