Metallica – Load

_DSC0142-001

Kiedyś słuchałem non stop, a wczoraj uznałem, że nie pamiętam tego albumu. Dzisiejsza droga do Bolesławca pod znakiem Metalowego lica właśnie.

Wraz z pierwszymi dźwiękami powróciły wspomnienia. Właśnie z wakacjami w Bolesławcu kojarzy mi się ten album. Właśnie tam słuchany był najczęściej – chyba kuzyn go miał na kasecie. Pamiętam  że kaseta nie wychodziła z odtwarzacza. Przez myśl przechodzi mi ten luz i brak kłopotów. To, że dzień mijał od śniadania do obiadu po 13ej i kolacji o 18. Wszystko przedzielone było spędzaniem czasu na boisku lub u kuzyna na Sega Mega Drive. No i te umawianie się z dziadkiem na godzinę i wieczne spóźnianie się. Nie siedziało się na fejsie  (ani na dupie). Trzeba było znaleźć sobie zajęcie. Był czas na książki, szwędanie się z psem nad rzeką. Czas na wszystko.

Nie było jeszcze neta więc nie było też haseł w stylu „Metallica skończyła się na Killem’all”. Faktów o zespole dowiadywałem się z biografii zakupionej w Bolesławcu (gdzie ona się podziała). Miałem też wtedy okropną bluzę, którą calutką oplatał wąż i w niej właśnie paradowałem w technikum. Ja myślałem, że to szpan – inni nie zwracali na mnie uwagi.

No bądźmy szczerzy. Nie gadając o tych killemolach, masterach, lajtningach. Czy to jest zły album? Z pewnością nie jest tym czego fani chcieli i czego się spodziewali. Jednak to jest dobra rockowa płyta. Nie ma thrashu, są bardziej bluesowe zagrania Kirka. Lars nie pędzi już na perkusji jak szalony. Dlaczego? Bo to wszystko już było, bo czuli się inaczej po nastu latach. Wciąż za mało powodów?

kudłate słuchanie11

Posłuchajcie sobie tej płyty. Ain’t my bitch to dobry szybki numer. Już nie moszujemy, ale nóżka chodzi. My też jesteśmy starsi już. W 2×4 pojawiają się chórki – może niepotrzebnie, ale jest dobry riff, solóweczka Kirka również. Jednak faktycznie, chórków bym się pozbył. Numer, który zawsze lubiłem to the House Jack built – podobały mi się te zmiany tempa.Narastanie gitar i krzyk „Let the show begin”. Z kawałków, które znają wszyscy to oczywiście Until it sleeps – teledysk zawsze mi się podobał – przeszkadzał mi jedynie zawsze Ulrich – on jakoś tak nie pasuje. Teledyski powstały jeszcze do Mama Said – lubię ten kawałek pomimo tego wpływy country. Hero of the Day jest całkiem spoko, fajnie przedstawieni są muzycy, w końcu bardziej z jajem. King Nothing jest świetny – to dobry numer, super riff, bardzo dobrze się depcze przy nim po gazie. Poza tym śnieżny teledysk pasuje do naszej wiosennej scenerii.

Reszta numerów to dobre rockowe granie. Jednak na końcu jest perełka. Wczoraj kolega mówi, że na tym albumie najlepszy jest The Outlaw Torn. W ogóle nie kojarzyłem tego numeru.On faktycznie jest dobry. On najbardziej pasuje do wcześniejszych albumów. Jednak czuć tu na szczęście brzmienie i głębię. Po prostu powala. Mega dobrze na słuchawkach to huczy.

_DSC0148-001

Fajnie, że książeczka jest taka gruba. Szkoda, że nie ma całych tekstów, tylko fragmenty. Zresztą przy tym właśnie fragmencie tekstu Outlaw Torn poczułem się dziwnie prowadząc samochód – zwolniłem więc. Dziwne te zdjęcia zespołu. Jako taki każdy jest inny. Jeszcze te malowanie twarzy pasuje do Kirka, ale znowu Lars wygląda prześmiesznie. On mi do żadnego stylu nie pasuje. Co do okładki. Lubię ją i nie zepsuło tego nawet to, że wiem co ona przedstawia. To praca pewnego artysty i to mikroskopowe zbliżenie krwi zmieszanej ze spermą tegoż właśnie pana. Wiem, że Hetfield nie znosi tej okładki. Mi ona pasuje. Sztuka🙂

Kiedyś z Pawłem powiedzieliśmy sobie, że będziemy mieć całą dyskografię Metallici. Zmieniły się upodobania muzyczne, ale chyba wrócę do klika albumów. Bo zapomniałem o nich, a dużo wspomnień z nimi wraca. Tych takich beztroskich chwil.

One Comment Add yours

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s