Riverside – Second Life Syndrome

_DSC0126

Płyta krakowska – dużo jej się słuchało w tamtym czasie, znałem wtedy na pamięć każdy dźwięk (miałem wtedy łącznie jakoś 6 płyt przy sobie, więc wszystkie słuchane po milion razy). Naprawdę odświeżający album – mocne teksty – odmiana, rozpoczęcie nowego etapu – każdy miewa takie momenty w życiu – również i u mnie to pasowało.

Ten szept na początku albumu – początek czegoś nowego. Uwielbiam klawisze na tej płycie – tu po raz pierwszy zagrał Michał Łapaj – genialnie go słychać w Volte-Face. Conceiving you – jeden z tych utworów gdzie wokal i klawisze wystarczają, jednak gdy pojawia się gitara robi się jeszcze lepiej. Piękny kawałek – jeden z mocniejszych punktów na tej płycie. Czytałem, że dużo osób zarzuca tytułowemu kawałkowi podobieństwo do Shine on you crazy diamond i, że ta inspiracja jest za duża. Wielkie mecyje! Takie inspiracje są jak najbardziej wskazane! W ogóle, ale to w ogóle mi to nie przeszkadza. Mi osobiście bardziej kojarzy się z Coming back to life – ale to dlatego chyba, że Division Bell też dużo słuchałem w tamtym czasie. Znowu muszę tu zwrócić uwagę na piękne klawisze! No i bas!

_DSC0125

W kwietniu 2006 miałem możliwość wybrać się na koncert promujący ten album – pamiętam to jak dziś – jeden z lepszych jaki ich widziałem (może to dlatego, że SLS jest moim ulubionym albumem). Napstrykałem wtedy zdjęć jak szalony – to dlatego, że kupiłem sobie w Krakowie moją pierwszą cyfrówkę – to był czas gdy robiłem masę zdjęć – nie mając pojęcia jak się to robi. Pamiątka z tego koncertu jednak bardzo cieszy. Drugą pamiątką jest bilet, który mam zawsze w albumie. 6.04.2006. – wieki temu to było, wiele się pozmieniało od wtedy – w sumie to poważniejsza zmiana zaczęła się 19 dni później. Ten koncert odbył się w trakcie zmian. Chyba też dlatego tak miło go wspominam.

Riverside

W dalszej części, piękny tekstowo Artificial Smile, a potem rozmowa z gitarą w Turned you down. Te angielskie teksty naprawdę robiły na mnie wtedy wrażenie. Wciąż są mi bliskie – potrafią dziwnie nastroić: na złość, żal, uspokojenie, smutek i chyba nawet radość. Zdarza się, że te emocje wracają dzięki tej płycie. Jest jednak tak, że momentami jest ich przesyt, ale to wtedy gdy słucha się całej trylogii pod rząd kilka razy (zdarzało się).

Ogólnie moim zdaniem to jest najlepszy w ich dorobku album jeśli chodzi o pomysły. Jednak to co mi nie pasuje po czasie to brzmienie, można by to jakoś głębiej zrobić. Takie trochę bez wyrazu jest czasem.

kudłate słuchanie5

Najbardziej z oprawy płyty podoba mi się okładka autorstwa Travisa Smitha (polecam stronę o okładkach albumów przy okazji) – ponure kolory i motyw ramek na zdjęcia przewodzący na całej trylogii (Out of myself, Second life syndrome, Rapid Eye movement). Ten sam motyw jest również ciekawie ujęty w książeczce ze znikającymi zdjęciami (pozbywaniem się bolesnych wspomnień).

Bolesne wspomnienie to wspomnienie Kasi – to ten album kojarzy się Kasi z nagłym bólem brzucha i tym jak „ratowałem” ją ruszając do szpitala. Było wtedy ostro i choć Kasię uwielbiam to ból nie był chyba bardzo poważny. Nie powstrzymało jej to bowiem od nawrzeszczenia na lekarza „ja na takim brudnym łóżku się nie położę!!!”. Cała Kasia – perfekcyjna pani domu.

5 Comments Add yours

  1. no1objector Marcin Dominiak pisze:

    Dla Ciebie Kraków, a dla mnie Katowice🙂 bo tam nabyłem tę płytę, przy okazji pewnego koncertu w Spodku, który nota bene się nie odbył. Ale płyta Riverside pozostała i jest do dziś, a koncertu tegoż (nazwy nie wymienię) zespołu jak wtedy nie zobaczyłem, to do dzisiaj nie widziałem🙂

    1. tomilol pisze:

      jaki koncert? co się nie odbyło?

      1. no1objector Marcin Dominiak pisze:

        To jest najlepsze🙂 Limp Bizkit miało grać, ale ktoś zadzwonił, że bomba jest w Spodku i z koncertu nici🙂

      2. tomilol pisze:

        ano faktycznie miało coś takiego miejsce..

  2. Rolu pisze:

    Świetny krążek. Ile ja się nagimnastykowałem w zeszłym roku żeby go dorwać. Ostatecznie przyleciał do mnie z angielskiego amazona – w Polsce chyba nadal nie jest dostępny:) Bardzo podoba mi się stąd Reality Dream III

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s