Luxtorpeda

Jakbym miał podać hit 2011 roku bez wątpienia podałbym „Autystycznego”. Nie potrafię zliczyć ile razy słuchałem tego utworu. Towarzyszył nam na wyprawie w Bieszczady, w drodze do Torunia, przez całe tamte wakacje. Ten album miałem przesłuchany setkę razy. Pamiętam jak kiedyś po brygadę Świdnicką jechałem to wystarczyło jedno przesłuchanie tego kawałka i chopy już zakochane były. „Puść jeszcze raz czwórkę, jeszcze raz”. Kasia tak samo, od razu jej się spodobał. Co z tego, że jechaliśmy akurat w „bok mapy”, a nie w górę. To po prostu jest hicior. Nie wiem jak Litza to wymyślił, ale po prostu mu się udało. Dobre, pozytywne no i Litza miał nosa przy dobrania Hansa do składu. Świetnie się razem komponują. To naprawdę dobry zespół z masą pomysłów, co udowodnili też na następnym albumie. Kawałek „Niezalogowany” to świetny kopniak na otwarcie. No i w tekście ten „dilejt”, nawiązujący do „ejsidów” – to tak w kwestii złej wymowy angolańskiego. Naprawdę udany tekst do „Od Zera”, super się tego słucha, a jeszcze lepiej wykrzykuje w aucie. Jest kilka kawałków gdzie muzycznie jednak to się bardzo powiela. Właśnie dzięki tekstom Hansa nabiera momentami innego kształtu  Gitary są momentami identyczne w różnych utworach. „Trafiony zatopiony” to dla mnie inspiracja Killing Joke. Lubię teksty Litzy, ale tekstowo to Hansior jest tu mistrzem. Bez niego to byłby po prostu jakiś tam projekt. Jak dla mnie to on nadał prawdziwego charakteru temu zespołowi (zespołu?). „W ciemności” to kolejny świetny tekst, naprawdę dobry refren. Super się tego słucha na głośno. Prawdziwy rock&roll to kawałek „3000świń” – świetne gitary. „Za wolność” to bardzo mocny punkt na płycie – świetny na koncertach na których miałem okazję być.

Uogólnieniem jest stwierdzenie, że teksty są religijne. Teksty są o prawdzie, wolności i sprawiedliwości (dobrze, że dodałem tę „wolność). Dla mnie są uniwersalne i mające znaczenie. Jeśli chodzi o dodatkowe kawałki instrumentalne to śmiesznie jest ich słuchać znając teksty, można sobie zrobić niezłe karaoke i tak właśnie było z „Autystycznym”.

Nie przepadam za okładką do tej płyty. Ok, ciekawe jest to zdjęcie, ale nie wiąże się dla mnie z niczym. W ogóle nie kojarzy mi się z płytą. Ponadto, moim zdaniem kiepski jest też fakt, że pewien zespół już wykorzystał to zdjęcie na okładkę albumu. Nie rozumiem też motywu z czerwonym pudełkiem, miało być chyba oryginalnie (ale mi się kojarzy jedynie z pudełkami filmów dla dorosłych). Natomiast świetna jest książeczka w środku. Bardzo ładne zdjęcia, super gra czernią i czerwienią. Piękne ujęcia gitar, wzmacniaczy, yerby, zdjęcia są pierwsza klasa.

Ogólnie bardzo lubię ten album. Oczywiście po przesycie wakacji 2011 długo do niego nie wracałem,  ale jestem pewny, że jeszcze nieraz zagości w moim odtwarzaczu.

One Comment Add yours

  1. agata pisze:

    Ja tej płycie dałabym 5+/6 jeśli byłaby taka możliwość. Mało jest płyt z której mogę słuchać non-stop wszystkich utworów i nigdy mi się nie znudzą.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s