Soundgarden – Louder than love

Jedna z tych kapel, na które muszę kiedyś pójść. Tak mi się przypomniała w związku z nowym albumem, który wychodzi za dwa dni. No, trzeba będzie kupić, z opóźnieniem, ale trzeba. Mam prawie calutką dyskografię studyjnych Soundgarden.  Nie kupując tej następnej, miałbym kolejne braki.

Zaczynam od Louder than love, bo to jeden z moich późniejszych zakupów. Byłem bardzo zdziwiony jak tu wszystko jest takie chropowate, naturalne, organiczne. Czysty rock!

Jest tu kilka utworów, które chciałbym usłyszeć na koncercie: Ugly Truth, Loud Love, Hands all over. Uwielbiam kawałek „Gun”, ale nie polecam biegać przy nim na słuchawkach. Spróbujcie dotrzymać mu tempa, to połamiecie nogi. Rosnące tempo, a Cameron na bębnach po prostu wymiata! „Get on the Snake” to czysty rock and roll, to samo z “Loud Love”. Genialne wydzierające się gitary i dorównujący im Chris na wokalu. Ciężar “I awake” kojarzy mi się z poniedziałkowym porankiem. Jedyny tekst nie napisany na płycie przez Cornella. Plotka głosi, że Hiro dał Cornellowi propozycję swojego tekstu na karteczce. Podobno po drugiej stronie była notka ówczesnej dziewczyny Hiro (obudziłam się zdołowana, wyszłam do pracy, miłego dnia Kochanie, to nie Twoja wina, pamiętaj, że cię kocham). No i podobno Cornell potraktował tę notkę jako dobry tekst. Za dużo tego „podobno”, ale fajna historia. Co do reszty tekstów, ehhh – różnie. „Full on Kevin’s mom”, albo „Big Dumb Sex” pozostawiam w kategorii żartu. Choć refren do tego drugiego jest genialny i ciężko go nie wykrzyczeć (spodobał się nawet Axlowi gdzie skowerował go na Spaghetti Incident) . Reszta tekstów jest typowo Cornellowa, trzeba lubić by docenić. Ostatni kawałek „Full On (reprise)” jest piękny, kojarzy mi się z wieczornym ogniskiem – totalna wolność, radość z bycia razem z przyjaciółmi. Nie ma tu tekstu, tylko wykrzyczane Full On przez cały utwór.

Okładka surowa jak i cała płyta, gdzieś potem już widziałem podobne ujęcie.

W książeczce kiepsko wydrukowane teksty, dorównujące słabej kolorystyce. Druga płyta zespołu, rok 1989, kto wtedy myślał o takich rzeczach.

Oto teledysk do Get on the Snake z ‘89roku, zespół  opublikował go dopiero w 2010.

3 Comments Add yours

  1. Bożenka pisze:

    Jeżeli chodzi o okładkę to też już to gdzieś widziałam- nie wiesz czasem gdzie?

    1. tomilol pisze:

      naprawdę nie mam pojęcia gdzie to było🙂

  2. codringher pisze:

    Fajna płyta – też ją kiedyś miałem na CD… Bardzo lubię Hands All Over, I Awake i Uncovered. Pomimo, że stworzona w latach 80-tych, to już jedną nogą byli w następnej dekadzie. Natomiast debiut do dziś mi nie podchodzi.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s