Pearl Jam – Backspacer

_DSC0247

13 dni zostało do wydania nowego albumu PJ. Jakoś tak mam ochotę na pozbieranie dotychczasowych albumów. Poukładanie ich w głowie.

Backspacer to jak na razie ostatni ich album. Wydany w 2009 roku jest też ich najkrótszym. To tylko 36 minut muzyki. Ja z tym albumem mam kilka skojarzeń. Pierwsza sprawa to sam tytuł. Podczas wydania nie miałem pojęcia o co chodzi. Okazało się, że Backspacer to tak naprawdę imię żółwicy, którą to Pearl Jam sponsorował i wspierał podczas corocznego Wielkiego Wyścigu Żółwi. Jej trenerem był olimpijski mistrz Eric Shanteu (tu na filmie Eric przeżywający końcówkę wyścigu). Akcja mająca na celu wspieranie tych pięknych zwierzaków i ogólnie zwrócenie uwagi na ochronę oceanów. Wyścig zakończył się w maju 2009 i okazało się, że Backspacer wygrała. Pokonała między innymi Nightswimmer sponsorowaną przez R.E.M. Jak dla mnie super akcja.

_DSC0249

Druga sprawa związana z tym albumem to koncert Pearl Jam na Heinekenie w 2010. Wspaniały, na który wybraliśmy się z kumplami. Niestety było to już tak dawno temu, że go nie opiszę raczej. Pamiętam, że było kilka utworów z Backspacera, wspaniały klimat, zachodzące słońce, piękny księżyc i magia wokoło. Po koncercie wybraliśmy się na plażę na Helu by zatrzymać się i przez chwilę cieszyć tym czasem.

Lubię ten album. Jak dla mnie czas jest wystarczający. 36 minut, ale bardzo zróżnicowany materiał. W końcu to przecież 11 kawałków.

_DSC0250

Mega szybkie tempo w Gonna See my Friend. Fajnie, że album zaczyna się takim wykopem. Jak na panów około 50ki wciąż potrafią zagrać szybko i z życiem. Got Some ma fajne tempo. Ładne są te wyjące gitarki i zmiany tempa. Utwór fajnie się nakręca. The Fixer jest dla mnie troszkę zbyt popowy. Ma jednak w sobie jakiś urok. Tylko za szybko jest ten refren z „yeah yeah yeah”. Nie do końca przepadam za Johnny Guitar. Dziwny tekst, utwór zaczyna się równie dziwnie, bo tak „nagle”. Najładniejszy moment to ten gitarowy pejzaż pojawiający się pod koniec. Reszta utworu brzmi jak nie skończony zarys. Just Breathe to jak dla mnie zbyt solowy kawałek Eddiego. On pasuje bardziej jak część dalsza Vedderowej ścieżki do Into the Wild. Narzekać jednak nie będę, bo utwór mnie wzrusza. Piękny jest ten tekst o przyjaźni. Łza może się zakręcić. Boom Gaspar ładnie też na klawiszach przygrywa.

_DSC0248

Amongst the waves jest delikatne, dopieszczone. Powiedziałbym momentami, że aż za bardzo. Pod koniec jest już brudniej. Bardziej żywiołowe gitary. Robi się głośniej i ściana gitar jest coraz wyższa. Eddie też zaczyna w końcu zdzierać gardło. Unthought known bardzo ładnie narasta. Tak, że z łagodnego balsamu głosu Eddiego w pewnym momencie robią się żyletki. No i jeszcze coś. Bardzo ładnie wkomponowane pianino czy też foterpian lub fotrepian. Supersonic jest dziwne, takie wesołe. Leci sobie i jakoś jednak nie zwracam na nie uwagi. Nie do końca wydaje mi się szczere. Może gdyby gitary były głośniej. Następne Speed of Sound (kolejne zaskoczenie, że nazwami te kawałki są tak blisko siebie) to jak dla mnie niedoceniany kawałek. Piękny. Sam jestem zaskoczony, że po dwóch latach niesłuchania Backspacer (ostatnio w drodze autem gdy robiłem maraton Pearljamowy) to właśnie ten numer najbardziej mnie wzruszył. Chyba nie wsłuchałem się w niego wcześniej. Piękne dźwięki.

Przedostatnie na płycie Force of Nature – kocham ten refren. Cudownie skomponowane. Znowu nie pamiętam czy ostatnio lubiłem ten kawałek. na koniec rzewne The End. Jest smutno, są delikatne gitary, drżący wokal, smyczki. Jest tak smutno smutnie. Momentami wydaje się, że jest tego za dużo. Jak dla mnie najważniejsze jest to, że czuć szczerość. No i cudownie się kończy. Ot tak.

About these ads

2 thoughts on “Pearl Jam – Backspacer

  1. Co do tej płyty, to w stosunku do nich (czyt. Pearl Jam) jestem właściwie bezkrytyczny, kupię wszystko i nawet jeśli trochę ponarzekam na te nowsze wydawnictwa, to i tak w końcu na płycie znajdzie się coś takiego, że nie da się jej tak po prostu przesłuchać i zapomnieć. Co do nowej to …. waitin’, watchin’ the clock… :)

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s